Skip to main content

Styczeń to czas, gdy przyroda odpoczywa. Warzywniki często są pokryte białą kołderką śniegu, pod którą co najwyżej ukrywają się rośliny wysiane i wysadzone na wcześniejszy zbiór. Ale to też miesiąc, kiedy niespiesznie jeszcze możemy zająć się pierwszymi pracami, dzięki którym szybciej i pewniej wystartujemy w nowy sezon.

Zaplanuj warzywnik na cały sezon

Planowanie to absolutna podstawa, jeśli zależy Ci na sprawnym działaniu wiosną, w momencie, gdy wyjdziesz do ogródka z nasionami i sadzonkami. Dobrze wykorzystany zimowy czas pozwala ograniczyć chaos wiosną, uniknąć nerwowych decyzji i sprawić, że prace w warzywniku staną się bardziej uporządkowane i przewidywalne.

Warto w tym czasie:

  • rozpisać, jakie warzywa chcesz uprawiać,
  • zdecydować, gdzie będą rosły i przypisać je do poszczególnych grządek,
  • rozpisać terminy siewu i sadzenia oraz ilości, aby uniknąć nadmiaru rozsad i przypadkowych wysiewów.

Dobrze przygotowany plan oznacza mniej zmian w ostatniej chwili i znacznie mniej zbędnej pracy w trakcie sezonu.

Przygotuj projekt grządek

Nawet bardzo prosty szkic warzywnika to ogromne ułatwienie. Nie musi być perfekcyjny ani szczegółowy – ważne, by był czytelny i logiczny. Wystarczy rozpisać lub rozrysować układ rabat i przyporządkować do nich poszczególne warzywa. Pamiętaj i płodozmianie i dobrym sąsiedztwie roślin.

Do przygotowania projektu warto podejść praktycznie i uwzględnić:

  • układ grządek,
  • rozmieszczenie ścieżek i dojść,
  • oznaczenie, co będzie rosło w danym miejscu.

Dzięki temu wiosną nie będziesz się zastanawiać, gdzie posadzić kolejną rozsadę ani czy dana roślina zmieści się w zaplanowanej przestrzeni.

Rozpisz kalendarz siewów i rozsad

Styczeń to idealny moment, by przygotować kalendarz siewów, który w sezonie stanie się Twoim punktem odniesienia. Warto stworzyć tabelę z podziałem na rozsady i siew bezpośrednio do gruntu, przypisując do nich konkretne terminy. Dzięki temu w sezonie wystarczy sięgnąć po notatki, zamiast na bieżąco szukać informacji i podejmować decyzje pod presją czasu.

Sprawdź nasiona i zaplanuj zakupy

Zimą dobrze jest przejrzeć i uporządkować zapasy nasion. Nasionom, którym skończyły się terminy przydatności, można zrobić próby kiełkowania – sprawdzić czy po wyłożeniu na wilgotny wacik jeszcze skiełkuje. To też moment na uzupełnienie zapasów, właśnie teraz wybór jest największy.

Zakupy zaplanowane z wyprzedzeniem pozwalają uniknąć przypadkowych wyborów i kupowania nasion bez przemyślenia, tylko dlatego, że są akurat dostępne. Przed zakupami zrób listę, najlepiej na podstawie wcześniej przygotowanego planu warzywnika.

Przygotuj sprzęt i akcesoria

Zimowe miesiące i wyprzedaże to dobry czas uzupełnienie sprzętów. Nie tylko narzędzi, ale też wyposażenia ogrodu, jak szklarnie, domki ogrodowe, czy ławki. To ten moment sezonu, kiedy są najtańsze. Styczeń to również idealny czas na przygotowanie wszystkiego, co potrzebne do rozsad.

Na mojej checkliście są:

  • doniczki, wielodoniczki i kuwetki
  • etykiety i znaczniki (czyszczenie po sezonie)
  • rozwieszenie lamp do doświetlania,
  • zakup ziemi do rozsad

Lubię mieć wszystko gotowe, gdy na poważnie zabieram się za rozsady.

Rozpocznij pierwsze wysiewy

Styczeń to także początek sezonu dla wybranych warzyw, które potrzebują długiego okresu wzrostu. Nie ma się co spieszyć z sianiem, ale ja w styczniu sięgam już po pierwsze nasiona i zaczynam:

  • wysiew ostrych papryk i bakłażanów, które warto wcześniej podkiełkować na wilgotnych wacikach,
  • w drugiej połowie miesiąca wysiew porów, selerów oraz cebuli z siewu.

Warto pamiętać, że:

  • paprykom na początku wystarczy jasny parapet,
  • bakłażany i selery będą wymagały doświetlania,
  • cebule i pory po skiełkowaniu można przenieść do nieogrzewanej szklarni, jeśli temperatury na zewnątrz oscylują co najmniej wokół zera.

Prace wykonane w styczniu dają spokojniejszy i pewniejszy start w nowy sezon. Szczególnie okres rozsad bywa intensywny, dlatego warto wykorzystać niespieszne wieczory z początku roku Dzięki temu łatwiej będzie uniknąć błędów, bo wdrażając plan warzywnika już w terenie, będziemy tylko odhaczać kolejne punkty do zrobienia.