90DD50D4-0FEA-4273-BDE2-9AF2E05FAD09_1_201_a

Jak ozdobić ogród

W sezonie letnim ogród jest naturalnym przedłużeniem domu. Spędzamy tam sporo czasu, dlatego dbamy o to, by podobnie jak dom, wyglądał schludnie. Naturalną ozdobą oczywiście są rośliny, jednak ja lubię też wprowadzać do ogrodu mniej oczywiste elementy. Stara drabina, ściana ze skrzynek, czy gipsowa rzeźba świetnie się sprawdzą, jednak podobnie jak we wszystkim, jeden krok za daleko i robi się kiczowato.

Soczysta zieleń trawnika

Zasadniczą częścią wielu polskich ogrodów jest trawnik. Nie namawiam do rezygnacji z niego, wręcz przeciwnie. Trawnik jest najlepszą ozdobą kwietnych rabat. Jest dla nich pięknym tłem, daje im dodatkowy wymiar. Razem wyglądają bosko. Sam trawnik, bez rabat z bylinami i krzewami, wygląda smutno i płasko. Zatem pierwszy tip na ozdobę ogrodu: zielony trawnik i kwietne rabaty

Stara drabina

„Po co Ci te stare drabiny”? Dostałam kiedyś takie pytanie na moim profilu na Instagramie. Cóż, drabiny są kluczowe w moim ogrodzie ;). Po pierwsze, stoją na zewnątrz, więc zawsze są pod ręką, a wiadomo, że drabina przydaje się w zasadzie cały czas. Po drugie, w lecie służą mi za kwietniki, a zimą za podstawkę karmnika dla ptaków. Krótko mówiąc same plusy. Drabina świetnie dzieli i rozbija przestrzeń, wprowadza do ogrodu ciekawy element. Używaną można kupić za kilkadziesiąt złotych, nową za ok. 200.

Rzeźba ze śmietnika

Kilka lat temu wybraliśmy się na aukcję do miejscowego liceum plastycznego. Kupiłam kilka naprawdę pięknych rzeczy za grosze. Kiedy pakowałam je do bagażnika moją uwagę przykuła wiata śmietnikowa i jej zawartość. Na wielkiej stercie leżały tam różnego rodzaju gipsowe popiersia, fragmenty rzeźb i prawdziwa perełka – naturalnej wielkości gipsowa figura człowieka.

Zapytaliśmy dyrektora liceum, czy moglibyśmy ją kupić, ten pukając się w głowę („ten destrukt, proszę pani, chce pani kupić??!”), oczywiście się zgodził. Ostrzegł nas, że gips na świeżym powietrzu wytrzyma nie więcej niż dwa lata. U nas, zaimpregnowany, jest już cztery. W taki sposób przedłużyliśmy życie gipsowej figurze, która miała trafić na wysypisko śmieci. Inna gipsowa głowa stoi na tarasie, przy donicach z funkiami. Myślę, że to piękna, nieoczywista ozdoba.

Dywan na betonie

Celowo postawiliśmy na betonowy taras. Miał być równy z trawnikiem, bez żadnych schodków, komponować się z nowoczesną bryłą domu i być łatwy w utrzymaniu. Po kilku latach chłód betonu zaczął nam jednak doskwierać i zaczęłam szukać rozwiązań, żeby go nieco ocieplić. I tak wpadłam na genialny patent: dywany zewnętrzne. Są wodoodporne, doskonale wysychają po deszczu i niestraszne im warunki atmosferyczne.

Zawsze lubiłam nasz taras, ale dywany zewnętrzne nadały mu prawdziwej przytulności.

Najlepiej to miejsce wygląda wieczorem, kiedy rozstawiamy lampiony, włączamy sznury żarówek i zapalamy świece. Taras zamienia się wówczas w prawdziwy salon na świeżym powietrzu.

Donice i kwiaty

Kwiatów nigdy za dużo, więc kiedy skończyło mi się miejsce na rabatach, od razu poszłam w donice. Zwykle wypełniają je kompozycje z roślin jednorocznych, ale mam tez kilka donic z hostami, trawami i agawą. Donice są mobilne, więc łatwo je przestawić w takie miejsce, w którym akurat są potrzebne.

Jedna uwaga. Ja uważam, że z donicami i ich zawartością trzeba zachować umiar kolorystyczny. Jeśli na rabatach w tle jest dużo kolorowych bylin, lepiej, żeby donice były bardziej jednokolorowe (np. biel uzupełniona szarymi wypełniaczami – pelargonie i kocanka). Kipiące kolorami donice świetnie ożywią natomiast ogród, w którym np. dominują iglaki.

Rośliny z rdzy i stare konewki

Jak tylko widzę na targach staroci stare konewki i naczynia z ocynku, zawsze je kupuję. Lubię chłodny kolor materiału, z którego są wykonane. Świetnie komponują się z wieloma roślinami, odcinając się na tle zieleni. Po co mi one? Wyłącznie dla ozdoby, bo lubię patrzeć na ładne rzeczy.

Kilka lat temu na targach roślin zachwyciły mnie też ozdoby z pordzewiałej stali. Są piękne przez cały rok, a w towarzystwie traw wyglądają nieziemsko. Świetną ozdobą do ogrodu traw są także błyszczące kule.

Ściana ze skrzynek

Czasami w ogrodzie przydaje się przesłona, oddzielająca te jego części, które są np. mniej atrakcyjne. Można użyć gotowych paneli z supermarketu, posadzić żywopłot, czy postawić płotek.

Moim sposobem na ten problem jest natomiast ścianka, którą zbudowaliśmy z grubych desek i skrzynek po owocach. Trzeba ją dobrze wymierzyć, ale w wykonaniu jest banalnie prosta. Skrzynki po owocach można kupić już za 3 zł za sztukę. Odrobina impregnatu i mamy nie tylko przegrodę w ogrodzie, ale i praktyczną półkę na kwiaty, czy przyrządy ogrodnicze.

Oczko wodne ze starej balii

Kiedyś jeszcze będę miała prawdziwe oczko wodne, na razie jednak nie mogłam sobie na nie pozwolić (było by mi łatwiej podjąć decyzję, gdybym wiedziała, jakie chcę). Jako, że dokarmiam ptaki, to strasznie jednak chciałam stworzyć w ogrodzie choćby namiastkę oczka wodnego, po to, żeby miały stały dostęp do wody, szczególnie w trakcie gorącego i suchego lata.

Potrzeba matką wynalazku! Wzięłam starą balię, kupioną kiedyś na targu staroci, napełniłam wodą (i kamieniami, żeby stworzyć naturalne płycizny) i już następnego dnia obserwowałam, jak młode drozdy korzystają z ptasiej kąpieli.

W moim oczku wodnym posadziłam miniaturową lilię wodną i strzałkę, po powierzchni pływa kilka pistii i rzęsa, wstawiłam też malutką solarną fontannę, żeby w wodzie trudniej było się zalęgnąć komarom. Dziś myślę, że to nie tylko poidełko dla ptaków, ale też prawdziwa ozdoba w moim ogrodzie. A takie „oczko” można stworzyć nawet w metalowym wiadrze.

Girlanda w warzywniku

Większość osób odwiedzających nasz warzywnik uśmiecha się na ich widok. „Po co Wam one tam? Do odstraszania ptaków”? To najczęstsze pytanie. A odpowiedź jest banalnie prosta. Po nic. Tak po prostu tam są. Żeby było ładnie. Żeby coś się działo 🙂

Czekam właśnie na montaż kratek na ścianie budynku gospodarczego przy warzywniku, po których w przyszłości mają piąć się dynie. Przyczepię do nich także girlandę żarówek. Nie ma imprezy w naszym ogrodzie, która choć w części nie toczyłaby się w warzywniku. Odrobina światła na pewno się tam przyda 🙂

A wy jakie macie patenty na ozdoby w ogrodzie?

Tagi: brak tagów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie udostępniony. Wymagane pola oznaczone są*